|
|
04-03-2010"Codziennie jeden pokój pije na nasz koszt"
Studenci promują się alkoholem Piotr Zapotoczny | | Koło naukowe studentów UO promuje swoją działalność wśród żaków za pomocą piwa. "Codziennie jeden pokój pije na nasz koszt!" - informują plakaty. - To powielanie stereotypu pijanego studenta - komentuje krótko specjalista ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Chodzi o Koło Naukowe "Radio-Sygnały" przy Instytucie Politologii. Od początku marca, studencka rozgłośnia zachęca do słuchania swoich audycji za pomocą darmowego alkoholu. Plakaty promujące nietypową akcję rozgłośni informują: "Słuchaj nas o 16. Codziennie jeden pokój pije na nasz koszt".
"Pomagamy klubowi przyciągnąć klientów"
Promocja ma na celu przyciągnięcie jak największej liczby studentów do głośników komputerowych, bo RS to rozgłośnia internetowa. Akcja nazywa się "Skarb Piratów". Nazwa nawiązuje do miejsca, w którym studenci napiją się darmowego piwa, czyli klubu Drake. - Poprzez takie akcje nasze radio wychodzi do żaków. Studenci mają okazję poczuć, że Radio-Sygnały to ich stacja - mówi Czarek Pawęzki, redaktor naczelny rozgłośni.
Jak wygląda ta promocja? Radio dostaje od klubu za darmo karnety na piwo po to, by rozdawać je studentom. W praktyce wygląda to tak, że dziennikarze wchodzą do losowo wybranego pokoju, pytają studentów, czy słuchają Radio-Sygnałów i po pozytywnej odpowiedzi wręczają żakom karnety na piwo.
- "Skarb Piratów" to promocja klubu Drake i naszego radia - przyznaje Pawęzki.
Dodaje też, że za taką promocję klubu radiowcy nie dostają żadnych pieniędzy, bo robią to za darmo. Zapytany o to, czy nie dostrzega niczego niestosownego w całej akcji odpowiada spokojnie: - Nie widzę żadnego problemu. Nie przychodzimy do akademika z paletą piwa, tylko wręczamy żakom kupony, które mogą zrealizować w klubie. Przypomnę, że pracujemy w Radio-Sygnałach jako wolontariusze. Akcją "Skarb Piratów" pomagamy klubowi przyciągnąć klientów.
Piwo zamiast gołych piersi?
Tego rodzaju akcją zdziwiona jest Paulina Lisowska z Koła Naukowego Studentów Nauki o Rodzinie. Przypomina, że koła naukowe studentów są po to, by rozwijać zainteresowania żaków i poszerzać ich horyzonty. - Tymczasem proponowanie żakom piwa ma chyba niewiele wspólnego z działalnością studencką - dodaje Lisowska. Studenci z KNSNoR prowadzą m.in. zajęcia w Areszcie Śledczym w Opolu na Oddziale dla Kobiet (nauka gry na gitarze, języka angielskiego, zajęcia plastyczne), działają jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej w Czarnowąsach i wśród dzieci na Oddziale Pediatrycznym Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu.
- Nawet przez głowę mi nie przeszło, by za pomocą alkoholu promować działalność naszego koła - mówi Lisowska.
Głos w sprawie akcji promocyjnej zabrał również Miłosz Zazulak, szef Studenckiego Forum BCC: - Akcja na pewno podniesie stacji słuchalność. Pytanie tylko, co z tego? Uważam, że studenckie niezależne media powinny porywać żaków do działania, a sami dziennikarze kształcić swój warsztat, a nie reklamować za darmo klub, chodząc po akademiku i rozdając karnety na piwo. Przecież ta akacja nawet nie angażuje żaków umysłowo - mówi. Zazulak zastanawia się nawet nad tym, czy koło naukowe UO może się legalnie reklamować się za pomocą alkoholu. Jego reakcję podziela Wojtek Kochel, student resocjalizacji na UO: - To słaba i cienka reklama. To również sygnał, że już nie cycki i kawałek odsłoniętego ciała, ale alkohol działa jako wabik na studenta. Mam nadzieję, że ta promocja nie przyciągnie do radia nowych słuchaczy.
Promocyjna desperacja
A tak to komentuje Jacek Ruszczewski, specjalista ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych w urzędzie marszałkowskim: - Mało oryginalne. Być może jest to wyraz pewnej promocyjnej desperacji rozgłośni, bo intelektualnie to raczej studentów nie rozwija. Bardziej pasowałby bilet do kina, teatru na koncert, bon do księgarni, bo piwo to naprawdę mało finezyjna forma promocji jak na środowisko studenckie. No, ale widocznie mamy zapotrzebowanie na taką promocję. Promocja musi być dopasowana do odbiorców, bo tylko taka może być skuteczna. Może po prostu nie było pomysłu na inne działanie. Niestety wzmacnia to obraz studenta - jako żaka, którego ulubionym zajęciem jest picie. Wątpię w to, że ta akcja jakoś rozwinie życie studenckie.
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole
[http] Przeczytaj w oryginale powrót drukuj |