"Każda droga na szczyt prowadzi pod górę..."

Na Zdrowie EDUKACJA-PROFILAKTYKA-ZDROWIE
PROBLEMY UZALEŻNIEŃ-POMOC SPOŁECZNA
Krok I - Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. Krok II - Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie. Krok III - Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy. Krok IV - Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny. Krok V - Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów. Krok VI - Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru. Krok VII - Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki. Krok VIII - Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim. Krok IX - Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe z wyjątkiem tych przypadków gdy zraniłoby to ich lub innych. Krok X - Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów. Krok XI - Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia. Krok XII - Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
Na Zdrowie Piątek, 10 września 2010
Miejsce na Twoją reklamę

Sonda

Czy piłaś/eś kiedykolwiek alkohol w pracy?
Nie, ale nie odmówiłbym
Tak, zdarzyło mi się to kilka razy
Tak, robię to często
Nie, nigdy

Prenumerata

 

Wyszukiwarka


















W moim miasteczku

08-09-2005

W MOIM MIASTECZKU (2)

W.M.

… Doktor od czubków jest wielce szanowanym obywatelem. Mało, kto wie, że część swojego doświadczenia bierze z własnego życia. …

… Już na studiach nabrał podejrzeń, że jego dziewczyna ma problemy emocjonalne, które chętnie gasi relanium, a czasem piwem. Miłość nie wybiera, trafia strzałą Amora jak popadnie. Małżeństwo doktora stawało się coraz trudniejsze. Coraz więcej alkoholu wypijała jego małżonka na skołatane nerwy. Aby dom względnie funkcjonował, używała też środki uspokajające, łagodzące skutki alkoholu i pozwalające na poruszanie się po domu w przyzwoitym stanie. Taki nieprzewidywalny ping-pong trwał latami. Doktor smutniał, małżonka odlatywała. Życia wystarczyło na jedno dziecko.
Pacjenci doktora znajdowali w nim bratnią, życzliwą duszę. Leki stosowane były z dużym wyczuciem.
Jednak doktor tracił nadzieję na normalne życie. Ze zdziwieniem obserwował Anonimowych Alkoholików, którzy zdrowieli bez leków. Prawie wszyscy przeszli przez jego ręce, zostali odtruci, a następnie podejmowali terapię we własnym gronie. Gdy entuzjastycznie opowiadali mu o tym, że nie piją, dlaczego nie piją, jak zmieniło się ich życie, doktor uśmiechał się smutno. Część jego pacjentów myślała nawet, że natura poskąpiła mu jaj. Nie potrafił cieszyć się z innymi.
Doktor zapisał się na kurs dla lekarzy, traktujący o nowoczesnych metodach leczenia uzależnień. Zdobył później nawet, specjalizację z zakresu leczenia uzależnień. Wprowadził na swój oddział (niestety w innym mieście) psychologów i terapeutów, którzy przeszli odpowiednie szkolenia w zakresie psychoterapii grupowych. Część z nich, byli to jego byli pacjenci, którzy przeszli i ciągle stosują metodę Anonimowych Alkoholików. Gdyby nie oni, jego wiara w to co robi byłaby mocno zachwiana.
W domu, w naszym miasteczku nic się nie zmieniło. Małżonka doktora, przedwcześnie podstarzała kobieta snuje się z nieobecnym wzrokiem po mieszkaniu. Córka została psychologiem. Zajmuje się dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych. Nie lubi określenia rodziny patologiczne. Musiała zrozumieć, dlaczego życie jej rodziny pozbawione było radości i autentyzmu. Nie przestawała jednakowo kochać swoich rodziców, chociaż z mamą już dawno straciła kontakt.
Wszyscy szanują doktora. Zaczynają doceniać jego córkę. Prawie nikt nie zna żony doktora.
Prawie nikt nie wie, dlaczego.

29-08-2005

W MOIM MIASTECZKU (1)

W.M.

Porządni i podejrzani, babcie i ciotki, obywatele i ekspedientki, najbardziej boją się innych ludzi. …

Realizacja, opieka techniczna i utrzymanie strony: Art4net s.c.